Treści i narzędzia
Tekst, który znajduje się na tej stornie jest mojego autorstwa. Jest autentyczny i indywidualny. Możesz mi wierzyć na słowo, ale nie musisz – Twoja decyzja. Nie będę też ukrywał, że na co dzień korzystam z dobrodziejstw AI.
Tutaj wykorzystuję je do tworzenia zdjęć do wpisów.
Tak więc – tekst jest mój, grafika i obrazki = interpretacja AI
Teksty tworzę (wyrzucam z głowy) personalnie. Najczęściej w tym celu wykorzystuję edytory zapewniające korekcję błędów i literówek:
- Open Office Writer
- Google Docs
- Sugestie językowe dostępne z poziomu przeglądarek internetowych (Google Chrome lub Mozilla FireFox)
Kim jestem
Krótko, bez pełnego życiorysu – bloga prowadzę nie tyle anonimowo, ale zaczynam bez pełnego ujawniani swojej tożsamości.
Na co dzień nie dzielę się swoimi opiniami na lewo i prawo, trzymam je raczej dla siebie -ten blog daje mi możliwość „wykrzyczenia” tego co myślę.
Nie dzielę się opiniami z różnych powodów. Przede wszystkim jestem osobą może nie tyle „publiczną”, co jednak widoczną na zewnątrz, pełniącą społeczną rolę, więc niestety (tak uważam), nie mogę sobie na wszystko pozwolić – niektóre z tych opinii mogły by wpłynąć – rzucić światło lub cień (nie ma znaczenia) tak na stowarzyszenie które reprezentuję jak i mogły by w tym świecie to samo rzucić na moją rodzinę – bo bez znaczenia po której stornie się opowiem, zawsze znajdą się przeciwnicy i tak – boję się ich reakcji, nie chcę aby konsekwencje moich słów odbijały się później na to co jest mi bliskie – rodzinę i przyjaciół. Nikogo tutaj nie obrażam, ale nie zawsze zgadzam się z każdą publiczną opinią. W szumie informacji i dezinformacji próbuję mieć swoje zdanie.
Czym jest ten blog, a czym nie jest
Blog jest przede wszystkim „szufladą”, często słyszy się, że ktoś coś zrobił / napisał „do szuflady”. To jest właśnie ta szuflada. Nie zarabiam na tym, nie mam takiej potrzeby – chociaż nie ukrywam, że chciałbym (to znaczy, chciałbym mieć „coś swojego”), poza pracą na etacie (sprzedażą czasu) chciałbym dłubać i inwestować ten czas w coś swojego a nie czyjegoś…
Dla kogo to jest
Ten blog z pewnością nie będzie zestawem porad medycznych, duchowych i tym podobnych, to są z grubsza moje przemyślenia i wspomnienia. Liczę się z tym, ze nikt nigdy tego nie przeczyta, bo każdy ma swoje życie i każdy „robi swoje”, a nie żeby jeszcze czytać co u kogoś innego. tak więc – prowadzę go wyłącznie dla siebie.

