Autor: Autor

  • Nie chcę pochwał. Chcę odzewu.

    Nie potrzebuję, żeby ktoś nosił mnie na rękach. Nie potrzebuję pomników ani dyplomów. Chciałbym tylko czasami wiedzieć, że po drugiej stronie jest ktoś, kto widzi, że coś się dzieje. Że to nie jest tylko mój projekt, mój pomysł i moja radość. Że ktoś jeszcze czuje, że robimy coś razem.

    Brakuje mi wśród moich najbliższych najomych jakiegoś feedbacku, takiej abym sobie utworzył pozytywną pętlę zwrotną.
    Nie oczekują pochwał i wazeliny / lizania dupy, ale chciałbym móc napsiać do niewielkeig ogrona znajomych – co zrobiłem, na jakim etapie jestem, co udało się zrobić, z czym mam problem.

    Nikt nie musi mi pomagać, sam sobie z tym radzę, ale brakuje mi, jakby ktoś po minucie mi odpisał:

    • świetnie,
    • super,
    • dajesz czadu,
    • lecimy dalej, dasz radę – kto jak nie ty!?

    Albo jak napiszę, słuchajcie, robię projekt ulotki, tutaj macie prototyp – co myślicie?
    // żeby ktoś cokolwiek napisał

    • spoko, może być, ale zrób tło czerwone
    • ekstra
    • kiedy drukujesz? Masz już proofy?
    • dostanę pierwszy egzemplarz?
    • dlaczego tło jest zielone, co za tym stało, bo nie rozumiem, nie myślałeś o żółtym?

    Takie „cokolwiek”, to by mnie napędziło dalej – to jak dolanie paliwa do mojego ogniska, a tymczasem nikt kurwa ani słowa nie powie – czy dobrzem czy źle…
    realizuję (moim zdaniem) zajebiste rzeczy – dostaliśmy dwa granty, dwa dofinansowania, razem ponad 20 – tysięcy złotych, kupimy sobie za to (nie sobie, ale do naszego stowarzyszenia) – to o czym od lat, dosłownie OD LAT marzyliśmy, bo nikt nam na to kasy nie dał!
    nowe AED do torby medycznej i aparaty Ochrony Dróg Oddechowych, nie jakieś zwykłe, ale na kompozytowych butlach (lekkich)!!!
    No zajebiste rzeczy a tymczasem nikt kurwa nawet słowa nie powie…

    🙁
    Czy ja za dużo oczekuję?
    Może tak już ma być… każdy am swoje życie i nikt nie będzie cieszyłsię moimi sukcesami – nawet jeżeli w teorii powinny to być „ansze” sukcesy, bo przeciez robięto dla wspólnej społecznie organizacji, po drodze mamy: Zarząd, Druhów i Mieszkańców – wszyscy mogą z tego skorzystać ,nawet Gmina, która dzięki temu nie będzie musiała nas finansowo wspierać na ten zakup…

    Tak niewiele mi potrzeba a bez tego czuję jak spada mi motywacja i energia 🙁